Północne Włochy

WENECJA

Wenecja położona u wybrzeży Morza Śródziemnego zarówno na lądzie, jak i na otaczających brzeg wyspach, jak wyczytałam w przewodniku, została powołana do życia już w V wieku n.e. Początkowo dwie największe wyspy, San Marco i Rialto, były jedynie schronieniem dla uciekinierów, ratujących się przed barbarzyńcami. Z czasem Lagunę Wenecką zaanektowano na port, zabudowano i skolonizowano. Wycieczkę rozpoczęłam od centralnego punktu zabytkowej części miasta – Placu św. Marka. W tym miejscu wystarczy tylko rozejrzeć się wokół, żeby napotkać wzrokiem kolejne cuda architektury. Najważniejsze z nich to Bazylika św. Marka (Basilica di San Marco) i Pałac Dożów (Palazzo Ducale).

 

Z placu św. Marka na piechotę można dotrzeć do niemalże każdego zakątka starej Wenecji. Wąskimi uliczkami i drobnymi mosteczkami przemierzałyśmy fantastyczne miasto chłonąc jego atmosferę. Nasze kroki kierowałyśmy w stronę Canal Grande, odwiedzając po drodze urocze sklepiki i wydając w nich niebotyczne kwoty na drobiazgi z weneckiego szkła oraz – naprawdę przepiękne – maski karnawałowe ręcznie zdobione piórami, brokatem i cekinami. Canal Grande to historyczna arteria, łącząca ze sobą dworzec kolejowy, dzielnicę handlową i religijno-polityczne centrum miasta przy Piazza di San Marco. Dawniej kanałem tym dostarczano towary do składów kupieckich.

W XVI wieku Canal Grande stracił status portu, a po jego obu stronach, co bogatsi mieszkańcy zaczęli budować swoje pałace. To spowodowało, że Canal Grande cieszy się obecnie renomą najbardziej luksusowej „ulicy” Wenecji. Przy Ponte di Rialto, jednym z najsłynniejszych mostów w mieście, warto zatrzymać się, żeby przyjrzeć się zwykłemu życiu miasta, gondolom przepływającym pod stopami i ludziom spieszącym się do domu z zakupami zrobionymi na targu Mercato di Rialtoa, a także, żeby zjeść doskonałą pizzę ze słoną ricottą i szpinakiem na cudownie cienkim cieście, popijając ją winem sprzedawanym wprost z ulicy.

Poza najbardziej znanymi miejscami Wenecji warto przejeść się w każdym możliwym kierunku, nie zastanawiając się czy warto. Za każdym rogiem odnajdziemy kolejny mały plac , urokliwe mostki i kolorowe uliczki.